Te same niemieckie samoloty, które zrzucały bomby na Guernicę i inne miasta Republiki Hiszpańskiej, we wrześniu 1939 roku, bombardowały Warszawę. Odpowiedzialny za bestialskie zrównanie z ziemią baskijskiego miasta w 1937 roku był Wolfram von Richthofen służący w ramach Legionu Condor — niemieckiego oddziału wysłanego przez Hitlera na pomoc rebelii gen. Franco. Ten sam von Richthofen we wrześniu 1939 roku dowodził wydzieloną grupą lotniczą, której zadaniem było wspieranie natarcia wojsk hitlerowskich na Warszawę. Miał także wydać rozkaz zrzucenia bomb na Wieluń.

Gdy w 1938 roku Liga Narodów chciała oficjalnie potępić bombardowanie miast Republiki Hiszpańskiej, przedstawiciele Polski postanowili zablokować tę inicjatywę, by nie urazić gen. Franco. Republikański dyplomata Pablo de Azcárate wspominał później: „Kto mógł powiedzieć delegatowi polskiemu, że już dwa lata później miasta ich własnej ojczyzny będą zrównane z ziemią przez lotników niemieckich, którzy nauczyli się swego rzemiosła i odbyli trening w ramach bombardowań miast hiszpańskich”.

Tymczasem na frontach hiszpańskich, u boku Hiszpanek i Hiszpanów oraz robotników i robotnic z całego świata, walczyli przeciwko nacjonalistom i faszystom ochotnicy i ochotniczki z Polski. Pozbawieni polskiego obywatelstwa przez rząd II RP, współcześnie oczerniani przez IPN powtarzali wtedy: “Jeśli dziś padnie Madryt, to jutro padnie Warszawa”.

W 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej i hitlerowskiej agresji na Polskę pamiętajmy o polskich antyfaszystach i antyfaszystkach, którzy bili na alarm na długo przed tragicznym wrześniem 1939 roku.

#antykapitalizm
#neuropa #4konserwy #bekazprawakow #faszyzm #antifa #historia #iiwojnaswiatowa