„W czerwieni i bieli zuchwałej
Proporców, opasek na rękach,
Nie zważa na ognia nawałę
Szalona, junacka potęga.

A sierpień zachodem nam świeci,
Zachodem co w łunach goreje.
Warszawa rzuciła swe dzieci
Po jutra wolnego nadzieję.”

Dreszcze mam za każdym razem #4konserwy #historia #poezja #powstaniewarszawskie #niewiemjaktagowac