ZABÓJCZY STRIPTIZ W AUSCHWITZ

23 października 1943 roku z Bergen-Belsen przybył do Auschwitz transport 1700 Żydów, w normalnych wagonach pasażerskich, nie w wagonach bydlęcych. Ta grupa zapłaciła Gestapo dużą sumę pieniędzy za wizy do Ameryki Południowej, do której mieli się udać przez Szwajcarię. Przy ich przybyciu oficer SS odgrywał rolę przedstawiciela Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Wygłosił uprzejme przemówienie, wyjaśniając czekający ich proces dezynfekcji, wymagany przed wyjazdem do Szwajcarii. Powiedział, że ich pociąg ma odjechać o siódmej rano.

Nowo przybyli najwyraźniej uwierzyli, że dezynfekcja i prysznic to część normalnej procedury imigracyjnej. Zostali sprowadzeni do podziemnej szatni przy komorze gazowej, zamaskowanej jako duża łaźnia z prysznicami. Niektórzy rozebrali się i przeszli do łaźni. Inni zaczęli się wahać, przestali się rozbierać i byli coraz bardziej niespokojni i podejrzliwi.

Esesmani zaczęli tracić cierpliwość i rozpięli kabury pistoletów. Wymachując kijami, zaczęli popychać opornych i wrzeszczeć, by jak najszybciej się rozbierali.

Teraz naprawdę już przerażeni ludzie zaczęli się niechętnie rozbierać. Strażnicy uspokoili się i stali, gapiąc się na rozbierające się kobiety. Uwaga dwóch esesmanów, Josefa Schillingera i Waltera Quackernacka została rozproszona, gdy piękna, czarnowłosa kobieta zaczęła powolny, uwodzicielski striptiz. Uniósłszy spódnicę i pokazawszy im udo, upewniła się, że przykuła ich uwagę. Gdy gapili się na nią, popatrzyła prosto na nich i powoli zrzuciła bluzkę.

Później swobodnie oparła się o filar i powoli schyliła się, by zdjąć buty na wysokich obcasach. W mgnieniu oka zdjęła but i uderzyła Quackernacka obcasem w czoło. Skoczyła w kierunku jego padającego ciała, wyszarpnęła jego pistolet z otwartej kabury i oddała dwa strzały do stojącego obok Schillingera, który padł na betonową posadzkę.

Gdy inni esesmani podbiegli, by odciągnąć Schillingera, Quackernack leżał i jęczał, trzymając zakrwawioną twarz w dłoniach. Kobieta niewiele myśląc oddała trzeci strzał, ale nie trafiła Quackernacka, za to zraniła Oberscharführera SS Emmericha w nogę.

Wybuchł chaos i krzyk, gdy tłum usiłował się wydostać z szatni. Gdy esesmani wydobyli trzech poszkodowanych, zatrzasnęli i zaryglowali drzwi szatni i zgasili światło, pozostawiając więźniów w całkowitej ciemności. Przybył komendant Höss i rozkazał swoim ludziom zastrzelić wszystkich. Którzy pozostali w szatni.

Ci z transportu, którzy już weszli do łaźni, zostali natychmiast potraktowani typową porcją Cyklonu B i zmarli. Następnie Niemcy otworzyli drzwi, włączyli silne reflektory i rozstrzelali tłum w szatni z karabinów maszynowych. Wszyscy Żydzi zginęli w ciągu kilku minut.

Schillinger zmarł w drodze do szpitala. Emmerich przeżył, ale został inwalidą. Ten incydent był jednym z nielicznych, gdy więzień zdołał zastrzelić strażnika…

#wmrokuhistorii #historia #auschwitz #iiwojnaswiatowa #ciekawostki #gruparatowaniapoziomu #ciekawostkihistoryczne #polska #niemcy #iiirzesza